Pamiętacie specjalny tryb dla casuali z Bayonetty, który umożliwiał granie za pomocą jednego kciuka? Podobny patent pojawi się także w kolejnym dziele Shinji Mikamiego i studia Platinum – nadchodzącym Vanquish.
Na oficjalnym blogu studia Mikami przedstawił nowy poziom trudności, który pojawi się w Vanquish – Casual Atomatic. Umożliwi on „każualom”, podobnie jak w Bayonettcie, zabawę tylko za pomocą kciuka.
„Za nim zaczęliśmy nad tym trybem pracować, nie mogłem powiedzieć, że wiązałem z nim wielkie nadzieje; jednak kiedy go ukończyliśmy i uruchomiliśmy, byłem mile zaskoczony tym, że się myliłem. Kiedy namierzysz przeciwnika, reszta to bułka z masłem. Jestem pewny, że mówienie o tym w ten sposób powoduje, iż brzmi to nieinteresująco, ale kiedy wreszcie oddasz strzał, rozgrywka narzuci takie tempo, że podskoczysz i wykrzykniesz: <Juhuu!>” – opisuje projektant.
Na szczęście w Vanquish pojawi się również tryb skierowany do największych twardzieli – God Hard. „Ten tryb dostępny będzie tylko dla wybranych (nie możesz go wybrać za pierwszym razem). Jeśli jesteś w pewnym stopniu masochistą, myślę, że będziesz się dobrze bawił. To coś, czego nasi fani oczekiwali” – wyjaśnia Mikami.
A na koniec mamy film, który pokazuje, jak tryb Auto działał w Bayonettcie:
Świetnie! Na to właśnie czekałem, nie ma nic lepszego niż szybka dająca kopa strzelanka w którą można grać kciukiem... może od razu niech dadzą Very Casual w którym gra sama się przechodzi o.O? Coś takiego odbiera satysfakcje z grania, i wątpię żeby jakiś nawet casualowy gracz z tego skorzystał.
Ja jestem normalnym, niehardkorowym ani niesłabym graczem i zostaję przy poziomie normal, żeby jakąś przyjemność z gry odczuć. A jeśli będzie ciężko przejść, to w końcu satysfakcja gwarantowana razy x.
Proponuje jeszcze lepsze rozwiązanie, naciśnij raz dowolny przycisk na padzie, a wygrasz całą grę i dostaniesz 1000 GS/wszystkie trofea, prawda, że casual? :)
No właśnie ludzie plotą bez sensu. W Uncharted 2 Very easy to też prawie auto play. Co prawda potrzeba 2 rąk, ale wrogowie prawie obrażeń nie robią, autoaim jeździ po całym ekranie prawie. A z drugiej strony jest Crushing, na którym szanuje się każdego przeciwnika, bo moment się zagapisz i trzeba powtarzać kawałek. Japończycy umieją robić trudne gry, więc jeżeli mówią, że God Hard jest trudny, to zapewne z połowa tych osób, które się nabijają, że cassual się sam przechodzi, rzucą padem i zmienią grę.
zapowiadala sie fajna gra, teraz wiem ze to bedzie fail produkcja ... przypomnicie sobie co napisalem kiedy wyjdzie gra i zobaczymy kto mial racje ... buahahahahaha
@Gieromaniak24: ja już takie widziałem ;) Nie rozumiem dlaczego ludzie komentują ,że to bez sensu - wam nie potrzebne, może komuś się przyda. A dla graczy core jest God Hard w którym pewnie przydadzą się 3 ręce, tak żeby wyjść na zero z jedną w cassualu :)