Recenzja: Halo Legends, czyli Master Chief po japońsku [+KONKURS]

Halo Legends to dostępna już w Polsce kolekcja krótkich filmów animowanych, nawiązujących do tradycji anime i przygotowanych w większości przez twórców z Kraju Kwitnącej Wiśni, których fabuła rozgrywa się w uniwersum znanym z gier Halo. Co japończycy wiedzą o Mistrzu Szefie?

Halo: Legends
Wydawca: Galapagos
Cena: ok. 55 zł
Najlepszym przykładem na to, że twórcy anime mogą wnieść coś nowego do uniwersum wykreowanego w świecie zachodnim jest co najmniej bardzo dobra (a momentami rewelacyjna - patrz np. nowelka "Nawiedzony dom") kolekcja Animatrix, na dalekowschodni sposób interpretująca świat filmowej trylogii Matrix.
Halo: Legends to projekt bardzo podobny - ośmieliłbym się nawet powiedzieć, że bliźniaczy. Tak, jak i tam, tak i tu jest dwuczęściowa nowela opowiadająca o historii świata (w Animatrix było to "Drugie odrodzenie", tu "Początek"); jak i tam mamy jednego shorta korzystającego z najnowocześniejszych technik animacji ("Ładunek") - tego typu porównań można by znaleźć sporo. Szczerze mówiąc to podobieństwo nawet mi się podobało: japońska sztuka jest dla europejczyków tylko do pewnego stopnia przystępna, więc wykorzystanie znanego już formatu ułatwiło mi znalezienie się w całości tej komplikacji.
A znalazłem się w niej z całkiem dużą przyjemnością, choć nie wszystkie z filmów wzbudziły we mnie równie duży entuzjazm. Na pewno warto obejrzeć obie części "Początku", by dowiedzieć się o co w tym całym Halo chodzi - pod względem artystycznym nie jest to jednak nic szczególnie porywającego. Obrazkami porywa "Ładunek", komputerowa animacja, która aż prosi się o to, by oglądać ją z Blu-raya na gigantycznym ekranie. Ciekawy pod względem technicznym jest "Pojedynek" wyprodukowany w studio Production I.G. (tak, tak, to ci od "Ghost in the Shell", ekipa, która już chyba nigdy nie ucieknie od tego porównania) - tu cały film przypomina poruszone akwarele i może się podobać, choć fabuła jest tu raczej na drugim planie. Scenariusz to duży atut "Prototypu", który pozwala nieco inaczej spojrzeć na wojnę między ludźmi a obcymi, podobać się może również "Opiekun", w którym Covenanci przedstawieni są niemal, jak japońscy samurajowie. Zaskakującym (choć, mówiąc szczerze, przeciętnym) uzupełnieniem siedmiu (sześciu, jeśli policzyć obie części "Początku" razem) pozostałych filmów jest "Inny", zabawna, lekko infantylna bajka w stylu "Dragonballa", w której Master Chief bohaterski Spartanin to... bufon przechwalający się przed grupką dzieciaków (i ich dinozaurem).
Dla fanów Halo (a wbrew pozorom jest ich w Polsce wielu) "Legends" powinno być ważnym zakupem. Tym bardziej, że poza samymi filmami (w ciekawy sposób rozszerzającymi uniwersum gry) w pudełku znajduje się również drugie DVD z dokumentem "Halo: Dotychczasowa historia" oraz sporo najróżniejszych komentarzy twórców na temat gry i filmów. Wszystko to całkiem nieźle uzasadnia niewysoką (w tym kontekście) cenę zestawu, więc zasadniczo polecam: można w ciemno kupować. Choć oczywiście jeśli Halo i anime masz w nosie... to te 108 minut dalekowschodniej animacji na pewno cię do nich nie przekonają.
Ocena: 8/10
---
Ponieważ dystrybutor filmu, firma Galapagos, przesłała nam aż trzy sztuki filmu, postanowiliśmy zorganizować konkurs, w którym można wygrać jedną z nich. Wystarczy przesłać odpowiedź na pytanie: "Kto jest głównym bohaterem gier z cyklu Halo?" na adres konkurscda@cdaction.pl. Zgłoszenia zbieramy do jutra (środy, 24.03.2010), do godziny 10.00. Spośród nadesłanych odpowiedzi losowo wybierzemy trzech szczęśliwców. Powodzenia!
| Podziel się: | ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Podziel się | Tweet | ![]() |
Wasze komentarze, opinie, uwagi
|
czwartek, 25 marca 2010, 20:30 haz111
@Elhiard - nie osądzaj nikogo. Może miał płytę i przegrał sobie na kompa w celu zrobienia kopii zapasowej ;p
|
|
czwartek, 25 marca 2010, 12:12 Santoro
Właśnie dostałem maila z informacją o wygranej :) Dzięki, CD-Action :)
|
|
środa, 24 marca 2010, 17:16 Elhiard
@BarteQ1994 : Taak, a możesz powiedzieć skąd ściągałeś? A może przegrałeś z oryginalnej płyty ? Wiesz może że to jest nielegalne =) ?
|
|
środa, 24 marca 2010, 15:20 Arcizo7
Powinno już być
|
|
środa, 24 marca 2010, 14:11 killer223
A kiedy rozstrzygnięcie???
|
|
środa, 24 marca 2010, 13:30 BarteQ1994
halo legends mam na kompie zajmuje 1.30 Gb, fajne anime
|
|
wtorek, 23 marca 2010, 22:38 Ike
Wiem wiem, na pewno wygram ;D
|
|
wtorek, 23 marca 2010, 22:37 Ike
moment moment moment, niech się zastanowię. Tak, podejrzewam że jest to Master Chief. Z serią Halo znam się tak jak na Hello Kitty (wiem że istnieje i prawie nic więcej)
@Defhel- dokładnie "leet" ale leksykalnie "Eliit" :D |
|
wtorek, 23 marca 2010, 21:40 Dessot34
Nie ma co, trudne pytanie dowaliliście... ;D
|
|
wtorek, 23 marca 2010, 21:33 Defhel
numer 1337?? przecież to oznacza "leet" w języku hakerów czy coś takiego ;)
|
Podobne newsy
Najczęściej czytane
Najczęściej komentowane
Artykuły
Galerie zdjęć
Wideo
Gry A-Z
Archiwum
Tagi






















