Logowanie do CD-ACTION

Zamknij [X]
Załóż sobieNie masz konta?

Co daje konto w serwisie cdaction.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

HITMarzy mi się gra: Otwórzmy trzecie oko

Adzior czwartek, 9 lutego 2012, 19:30 O grach inaczej
Wyobraźmy sobie...
Wyobraźmy sobie...

Co dały nam gry w ciągu całej swej historii od Ponga do Kingdoms of Amalur: Reckoning? Całe tony rozrywki, zachwycające oprawy i wiele znakomitych historii, w których swe role odgrywają ikoniczni bohaterowie. Co przez ten cały czas nam odbierano? Wyobraźnię.

Do napisania tego tekstu skłonił mnie pewien piękny, acz chłodny wieczór podczas wyjazdu z przyjaciółmi. Kiedy ekipa zaczęła stroić się przed tradycyjną wieczorną nasiadówą, miałem akurat wolny kwadrans. Ni przypiął, ni przyłatał z takim okienkiem, bo to ani na spacer pójść, ani w książkę porządnie się wczytać. Chwyciłem więc za laptopa i na poczekaniu, siedząc samemu w pokoju, odpaliłem platformówkę Eversion, w której rozgrywka opiera się na przenikaniu pomiędzy wymiarami o rosnącym stopniu szaleństwa. Im głębiej, tym dziwniej.

Ostatni etap był najbardziej psychodeliczny, a zwyczajowe polecenie "READY!" na początku zastąpiły mniej zachęcające "READY TO DIE", "HELP" czy "MOTHER". Wtem wyskoczyło "BEHIND YOU", które nie powinno wywierać zbytniego wrażenia, okoliczności i fakt, że akurat o nic się nie opierałem, wywołał drobny dreszczyk. Wtedy pomyślałem sobie, że gry stworzone przez proste środki potrafią bardzo silnie wpływać na wyobraźnię. Z drugiej strony mamy głośne produkcje, które powstały w późniejszej fazie rozwoju gamingu, czyli teoretycznie – przynajmniej częściowo – lepsze od dawniejszych i pod wieloma względami mniej skomplikowanych gier. W tym wypadku im więcej widać oznak kreatywności twórców, tym mniej miejsca na marginesie zostawia się graczowi. Czy to źle?

To z pewnością naturalny proces. Obrazy wielkich malarzy możemy analizować pod przeróżnymi kątami, ale im bardziej kompletne jest dzieło, tym węższy zakres interpretacji ma odbiorca. Możemy dopatrywać się w jabłku nawiązań do Biblii, grzechu i Nowego Jorku, ale nie powiemy że to arbuz. Tak samo możemy kombinować z rozumieniem postaci G-Mana z Half-Life albo tajemniczego jegomościa w kapeluszu w Red Dead Redemption, choć ich zachowania wykluczają niektóre opcje. Sęk w tym, że wiele produkcji nie daje graczowi możliwości zastanowienia się nad sensem wprowadzenia takich, a nie innych bohaterów epizodycznych czy obmyślenia zakończenia historii, którą zamknięto otwartym epilogiem. Chęć dopracowania ostatecznego produktu sprawia, że wiele rzeczy jest podanych na tacy. Spójne i kompletne światy wykluczają wyobraźnię z obiegu. A przecież to dzięki niej możemy lepiej zapamiętać pewne rzeczy, bo odbieramy je osobiście.

Marcin Jank pisał kiedyś na Polygamii o szczególnej roli okładek do gier na starsze komputery. Obrazek na pudełku musiał wywołać na tyle silne skojarzenie, by gracz dokleił sobie odpowiednią otoczkę do zbieraniny jaskrawych pikseli. Czasy się zmieniły, technika poszła do przodu, więc zgodnie ze zdrowym rozsądkiem twórcy zaczęli pokazywać to, co wcześniej było dla nich niedostępne. Darzę naprawdę ogromnym respektem ludzi, którzy stworzyli przebogate światy i wszechświaty gier z wielowątkową warstwą fabularną. Odwzorowanie historii, mitologii i zwyczajów obecnych w wielu uniwersach jest jedną z rzeczy, które najbardziej w grach uwielbiam, nawet jeśli jest to naznaczone kalkowaniem pewnych schematów. Nie da się jednak ukryć, że wyobraźnia gracza dostaje kulkę między oczy, kiedy nie ma gdzie się rozwinąć. Wszystko zostało opowiedziane. Wspaniałość literatury polega przecież na tym, że litery przetwarzamy na obrazy związane z wcześniejszymi doświadczeniami. Dla mnie zawsze Drizzt Do’Urden będzie wyglądał jak afro-Arthas, a Vladimir Harkonnen jak pan z samolotu, który ostentacyjnie stawiał się poleceniom personelu. Taki los.

Wiecie, co najbardziej zapadło mi w pamięć z uniwersum Warcrafta poza ukochanym nieszczęśliwym zakończeniem? Twisting Nether. Przestrzeń, w której zarazem dzieje się wszystko, ale nie dzieje się nic. Myśl staje się tam namacalną substancją, która jest zarazem ulotna. Choć konstrukcja World of Warcraft sugeruje możliwość wejścia w każdy kąt świata gry, na purpurową tubę możemy najwyżej popatrzeć w Outland. W tym tkwi cały geniusz – sami możemy się domyślać, jak tam jest. Zarówno ten pomysł, jak i wspomniane przeze mnie wcześniej postacie to dowód, że nie trzeba budżetem i oprawą ograniczać gry, by wyobraźnia mogła popracować. Skromne w wymowie Eversion czy Limbo to tylko jedna z możliwych ścieżek.

Marzy mi się gra, w której będę mógł spróbować załatać swoją wyobraźnią luki, które twórcy świadomie pozostawili w tym celu. Marzy mi się gra, w której nie będę miał tak wielu rzeczy podetkniętych pod nos, nawet jeśli zasługują na podziw. Bo to dobra rzecz – wyobrażać sobie.

 

BEHIND YOU.

Więcej na temat: Marzy mi się gra,
Wasze komentarze, opinie, uwagi
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy. Zaloguj się lub Załóż konto
czwartek, 19 kwietnia 2012, 20:37   TomekJ
Jak dla mnie to ten "banalny" Minecraft jest odwzorowaniem czegoś, co w przyszłości ludzie będą uprawiać ze znacznie większą inicjatywą i zaangażowaniem. To jest już gotowy projekt, który wystarczy wcielić w jakiś sensowny silnik a potem... potem to już tylko czerpać z tego miliony. Mam tylko nadzieję, że za grę (kiedy już owa powstanie) nie nałożą miesięcznych opłat, a jednorazowe. I za taką grę (sandboxa) dałbym ponad 200zł... póki co czekam, może dożyję.
środa, 22 lutego 2012, 10:56   Perhirmor
Mi się marzy symulator życia w średniowieczu, czyli RPG + Simsy + Strategia (bynajmniej Sims Średniowiecze nie odtwarza tego klimatu, bo nie ma tam podbojów, rolnictwa,walki z dzikimi zwierzętami, jest tylko jedno "miasto" (a dokładniej ogrodzona murem łąka z kilkoma domami), a większość mieszkańców mieszka na wsi). Najlepiej żeby w tym symulatorze gracz mógł zrobić własną fabułę, czyli questy byłyby takie jak w Mount&Blade, a świat byłby otwarty i dużo opcji dyplomacji.
niedziela, 19 lutego 2012, 23:20   Iselor
portier-> jak to powiedział mój kolega: "Nie warto kupować nowych gier, bo najlepsze już zostały stworzone". Tak, zgadzam się z tym. Kiedyś gry BYŁY lepsze. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości.
czwartek, 16 lutego 2012, 20:01   portier
Bardzo ciekawy tok myślenia. Tłumaczy narzekania starych hardcorów na temat "kiedyś to były gry". Uważam, że autor ma całkowitą rację i to wyobraźnia daje bardzo dużo miłych skojarzeń na temat gry.
poniedziałek, 13 lutego 2012, 17:14   middida
Nie narzekam na brak HL3 czy HL2: Ep.3 , mam wyobraźnię ! >:I
A tak na serio, to sama sobie tworzę odrębne historie dla postaci z ulubionych gier gdy fabuła i zakończenie gry mi na to pozwala ( np: wtedy gdy twórcy nie zapowiedzą następnej części gry lub zakończenie gry zostawia niejasności i niedosyt ) Tak nikomu nie szkodzę, narzucając komuś (oczywiście w rzeczywistości ) swoich poglądów i marzeń. Z drugiej strony wychodzę na zamkniętą w sobie szarą myszkę =/
poniedziałek, 13 lutego 2012, 16:22   kanaka
Jeszcze raz ,jak moi poprzednicy, przedstawię grę która rozwija wyobraźnię. Tak .. właśnie minecraft. Trzeba mieć ogromną kreatywność by wybudować ładny zamek ,pałac czy może statek(nawet na zwykły domek trzeba mieć trochę kreatywności i pomysłu) wiele osób mówi że ta gra jest brzydka,dziwna i że jej nierozumni, to są właśnie ludzie którym odebrano tą wyobraźnie . w która jest potrzebna do zrozumienia że ta sterta kloców to majestatyczna góra. a tamte klockowate drzewa to rozległa puszcza.
niedziela, 12 lutego 2012, 20:47   spidymaster
Minecraft wymaga wyobraźni, zwłaszcza gdy robi się meble ze schodów i tabliczek.
sobota, 11 lutego 2012, 20:00   LiOx
A ja jednak wolę żeby mi twórca opowiedział historię do końca. Dlaczego? Bo to JEGO historia. Tak samo wolę obrazy faktyczne niż abstrakcyjne. Interpretować to ja sobie mogę własne sny. A cudze tylko oglądać.
piątek, 10 lutego 2012, 15:37   Pierog321
Wyobraźnia w grach... i odwieczne pytanie jak wyglądają combine z Half Life'a 2 bez masek :P A na serio to lubię mieć swoja wersję tego kim jest, np. taki wspomniany Gman.
piątek, 10 lutego 2012, 14:24   Sergi
Oczekiwanie od gry, że zaangażuje wyobraźnie w równym stopniu co książka jest oczywiście nierealne, ale faktem jest też, że mało jest gier (przynajmniej obecnie) w których cokolwiek zostaje do wymyślenia. Gry są albo kompletne, albo niekompletne w "jedyny słuszny sposób" czyli sugerują powstanie sequela.
Niestety jak twórcy chcą zostawić wyobraźni gracza pole do popisu to na ogół walą w fabule takimi dziurami że w ogóle odechciewa się o tym myśleć.

Podobne newsy

Marzy mi się gra: Rozgrywka wielowymiarowa

News
niedziela, 24 lipca 2011

marzy-mi-sie-gra-rozgrywka-wielowymiarowa Ceny wszystkiego wciąż rosną, na zewnątrz wciąż leje, a Adzior wciąż marzy. I patrząc na gry ma wrażenie, że trzy wymiary to za mało. Lepiej, jakby było ich cztery. Albo nawet cztery tysiące.

Komentarzy:
52

Artykuły

Regularnie docierają do nas nowe wiadomości o Kickstarterze, BioWare rzekomo ugięło się pod głosem sprzeciwu i robi nowe zakończenie Mass Effect 3, a tymczasem EVE Online przeżywa wstrząs dzięki swojej społeczności. Gracze w tym roku pokazują niebywałą siłę głosu. 

Komentarzy:
22

Na niecałe dwa miesiące przed rozpoczęciem Euro 2012 EA daje nam okazję przeżyć emocje związane z tym sportowym wydarzeniem przed ekranami naszych monitorów i telewizorów, za pomocą dodatku do gry FIFA 12. Warto?

Komentarzy:
48

Po czterech latach oczekiwania fani pierwszego Prototype’a dostają „dwójkę” – ładniejszą, większą, bardziej rozbudowaną i dopracowaną. W dodatku z nowym, charyzmatycznym bohaterem – kierowanym żądzą zemsty komandosem, który wie, jak kopać, żeby bolało i było widać. Raport z NYZ zdaje martin.

Komentarzy:
34

Studio Amanita Design słynie z nietypowych gier podbijających serca graczy na całym świecie. Berlin ma za to nietypowy gust, który ciężko zadowolić. Nie mogąc odpuścić sobie żadnego ciekawie zapowiadającego się indyka spędził więc kilka godzin z nową grą Czechów, Botaniculą i... Zobaczycie sami czy mu się spodobało. Recenzja cdaction.pl!

Komentarzy:
95

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane

Galerie zdjęć

Gry A-Z

Wyszukaj: Szukaj
0 - 9 A B C D E F G H I
J K L M N O P Q R S T
U V W X Y Z