Logowanie do CD-ACTION

Zamknij [X]
Załóż sobieNie masz konta?

Co daje konto w serwisie cdaction.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Ghostbusters: Sanctum of Slime - recenzja

CD-Action wtorek, 12 kwietnia 2011, 9:29 Recenzja
Ghostbusters: Sanctum of Slime
Ghostbusters: Sanctum of Slime

Ghostbusters: The Video Game nie była najlepszą egranizacją w dziejach, ale udało się w niej uchwycić klimat filmów. Dzięki zaangażowaniu AykroydaRamisa (autorów oryginalnego scenariusza) gra była czymś więcej niż reklamówką kultowych komedii – była ich dopełnieniem. Pogromcy wracają – z jakim skutkiem? Sprawdzał: Siekiera.

Ghostbusters: Sanctum of Slime
Ghostbusters: Sanctum of Slime

Ghostbusters: Sanctum of Slime
wersja testowana: PC (Steam), X360 (Xbox Live)
język: polski
 

Sanctum of Slime to nieporównywalnie skromniejsza produkcja, nie należało więc liczyć na rozgrywkę i emocje podobnego kalibru. Nie spodziewałem się jednak, że będzie aż tak mizernie.

Nudne

Gdyby wywalić dobrze rozpoznawalną melodię z menu głównego i kilka charakterystycznych elementów, Sanctum of Slime miałoby niewiele wspólnego z uniwersum pogromców (nawet bohaterów mamy nowych). Nie zachowano klimatu oryginału, ale już nie to jest najgorsze. Zasadniczy problem w tym, że na fundamentach prostych zasad nie udało się zbudować należycie wciągającej rozgrywki. Główną atrakcją jest co-op dla czterech osób (gdy zabraknie kompanów do zabawy, pałeczkę przejmuje AI). Biegamy po zróżnicowanych tematycznie lokacjach i fundujemy gorące powitanie gargulcom, ożywieńcom i zjawom najrozmaitszego sortu. Drobnym urozmaiceniem jest grzanie do maszkaronów z paki samochodu pogromców, ale w gruncie rzeczy założenia rozgrywki pozostają te same. Powtarzalność zabija już po pierwszym kwadransie, bowiem każda akcja wygląda toczka w toczkę tak samo, a w miarę postępów zmienia się jedynie skala batalii (coraz odporniejsi przeciwnicy) i otoczenie.

Brzydkie
Same miejscówki też nie porywają. Nawiedzony hotel, cmentarzysko czy kanały pod miastem to lokacje z potencjałem, ale sposób, w jaki zostały tu przedstawione, przywodzi na myśl hack’n’slashe sprzed dekady. Ani to ciekawe, ani ładne.

Akcja ukazana jest w rzucie izometrycznym. Zarówno w pierwotnym ustawieniu, jak i na zbliżeniach poszczególne elementy otoczenia straszą – poziomem dopracowania i jakością tekstur. Do tego większość aren jest mocno klaustrofobiczna. Gdy dookoła lata tuzin duchów, a nasz kwartet grzeje jak opętany we wszystkich kierunkach, ciężko rozeznać się w tym galimatiasie. Czasem do tego stopnia, że można stracić orientację, którą postacią się właściwie steruje.

Frustrujące
Absurdalnie zawyżony poziom trudności również grze nie pomaga. Wygrana częstokroć zależy nie od umiejętności, a od szczęścia. Byle widmo kładzie nas po dwóch machnięciach łapą, większe bydlaki robią to w ułamku sekundy. I dziwnym trafem niemal każde cholerstwo w pierwszej kolejności atakuje wyłącznie naszego bohatera (oczywiście w sytuacji, gdy za towarzyszy odpowiada AI). Co prawda kumple mogą nas postawić na nogi, gdy jednak zgon zaliczą wszyscy (co w późniejszych etapach zdarza się bardzo często), pozostaje cofnąć się do ostatniego punktu zapisu. Oprócz co-opa mamy jeszcze tryb survivor oraz wyzwanie solowe. W jednym i drugim przypadku ciężar usypiającej walki spada wyłącznie na barki gracza, bez jakiejkolwiek pomocy z zewnątrz. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że w tej produkcji giniemy często i gęsto nawet w asyście pomagierów, powyższe atrakcje stworzono chyba z myślą o największych masochistach.

Segment budżetowych zręcznościówek jest niezwykle silny i na tle większości z nich Sanctum of Slime wypada po prostu blado. Zapewne gra mogłaby się wybronić licencją, gdyby tylko należycie ją wykorzystano. Niestety jest jak jest. Rozgrywka okazała się zwyczajnie bezbarwna, a klimat pogromców wyparował jak ektoplazma na gorącym, blaszanym dachu.  

Ocena: 3,5

---

Plusy: 

  •  co-op
  •  główny motyw ­muzyczny

 

Minus:

  •  brzydka
  •  zero klimatu
  •  bez pomysłu na ­rozgrywkę
  •  frustrująca
Wasze komentarze, opinie, uwagi
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy. Zaloguj się lub Załóż konto
czwartek, 28 kwietnia 2011, 18:05   mickey12
Jak wchodziłem to myślałem że duchy połapię a tu bieda. Szkoda, film jest klasyka.
środa, 13 kwietnia 2011, 22:03   Yeti
Heh, jak klikałem w recenzję i zobaczyłem autora(E.Siekiera) wiedziałem, że będzie kaszanka:D
wtorek, 12 kwietnia 2011, 14:04   KoichiSan
@MatroX zgadza się :)
wtorek, 12 kwietnia 2011, 12:46   sioka
@igorlino13579
w skali od 1 do 3+ ;P
wtorek, 12 kwietnia 2011, 11:04   igorlino13579
Żal
wtorek, 12 kwietnia 2011, 11:04   igorlino13579
3+ w skali od 1 do 10???
wtorek, 12 kwietnia 2011, 10:03   MantroX
Angry Joe fajnie tę grę skomentował ;]

Podobne newsy

Oferty weekendowe serwisów Steam, Impulse, GamersGate i GOG.com (07.04-08.04)

News
sobota, 7 kwietnia 2012

oferty-weekendowe-serwisow-steam-impulse-gamersgate-i-gogcom-0704-0804 W tym tygodniu taniej kupimy m.in. Magic: The Gathering – Duels of Planeswalkers 2012 wraz z dodatkami, Test Drive Unlimited 2, gry z serii Serious Sam oraz produkcje z serii Might & Magic.

Komentarzy:
17

Artykuły

Regularnie docierają do nas nowe wiadomości o Kickstarterze, BioWare rzekomo ugięło się pod głosem sprzeciwu i robi nowe zakończenie Mass Effect 3, a tymczasem EVE Online przeżywa wstrząs dzięki swojej społeczności. Gracze w tym roku pokazują niebywałą siłę głosu. 

Komentarzy:
22

Na niecałe dwa miesiące przed rozpoczęciem Euro 2012 EA daje nam okazję przeżyć emocje związane z tym sportowym wydarzeniem przed ekranami naszych monitorów i telewizorów, za pomocą dodatku do gry FIFA 12. Warto?

Komentarzy:
48

Po czterech latach oczekiwania fani pierwszego Prototype’a dostają „dwójkę” – ładniejszą, większą, bardziej rozbudowaną i dopracowaną. W dodatku z nowym, charyzmatycznym bohaterem – kierowanym żądzą zemsty komandosem, który wie, jak kopać, żeby bolało i było widać. Raport z NYZ zdaje martin.

Komentarzy:
34

Studio Amanita Design słynie z nietypowych gier podbijających serca graczy na całym świecie. Berlin ma za to nietypowy gust, który ciężko zadowolić. Nie mogąc odpuścić sobie żadnego ciekawie zapowiadającego się indyka spędził więc kilka godzin z nową grą Czechów, Botaniculą i... Zobaczycie sami czy mu się spodobało. Recenzja cdaction.pl!

Komentarzy:
95

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane

Galerie zdjęć

Gry A-Z

Wyszukaj: Szukaj
0 - 9 A B C D E F G H I
J K L M N O P Q R S T
U V W X Y Z