Logowanie do CD-ACTION

Zamknij [X]
Załóż sobieNie masz konta?

Co daje konto w serwisie cdaction.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

HITRecenzja cdaction.pl - Vanquish (X360)

Hut środa, 27 października 2010, 9:52 Recenzja
Vanquish - recenzja
Vanquish - recenzja

Po sukcesie Bayonetty, gry podkręcającej tempo w gatunku hack'n'slash do poziomu, który dla wielu oznaczał przepalenie synaps i sensoryczne przeładowanie, jej twórcy próbują to samo zrobić z shooterem. Czy za Vanquish, produkcją promowaną hasłem "wojna przyśpieszyła", można (i warto) nadążyć? Recenzja cdaction.pl!

Vanquish - okładka
Vanquish - okładka

Vanquish
wersja testowana: X360, j. angielski
Wydawca: CD Projekt
oficjalna cena: 219,00 zł

Shinji Mikami, firmujący swoim nazwiskiem Vanquish, to jedna z kilku (obok "sanów" Kojima, Inafune, Miyamoto i Suda) autentycznych legend japońskiej branży gier. Właściwie wszystkie produkcje, w jakich powstaniu brał udział, zamieniły się w przysłowiowe złoto (a mówimy tu o tytułach takich, jak przełomowe częsci serii Resident Evil czy Devil May Cry). W jego karierze "nie udała się" tylko jedna gra - jedyny w dorobku Mikamiego shooter, P.N.03. Trudno nie odnieść wrażenia, że Vanquish to próba powrotu do pomysłów z tamtej produkcji, z nadzieją, że tym razem wszystko pójdzie tak, jak powinno - obie gry łączy podobna stylistyka i klimat; fakt, że gracz kieruje postacią ubraną w bojowy kombinezon, dający jej pewne specjalne umiejętności; a także to, że to shooter nieco inny, niż wszystkie inne dostępne na rynku.

Fabuła
Inny, ale niestety nie w każdym aspekcie. Fabuła Vanquish to zdecydowanie najsłabszy punkt tej produkcji - przedstawia wizję konflikt przyszłości, w której pewien ewidentnie niestabilny "czerwony" generał, pod sztandarami Zakonu Rosyjskiej Gwiazdy, wypowiada wojnę całemu światu. Rozpoczna ją mocnym akcentem - zagładą San Francisco (i wszystkich jego mieszkańców). Musimy go powstrzymać, a robić to będziemy rękoma i nogami (a także tyłkiem) faceta o nazwisku Sam Gideon. Sam Sam jest mało ciekawy i niestety dość antypatyczny, na szczęscie przez większą część gry siedzi w kombinezonie bojowym noszącym niewybredną nazwę ARS. ARS, w nim Gideon, a obok towarzyszący w akcji podpułkownik Burns - trafiają na stację kosmiczną Providence, która kryje klucz do przeciwstawienia się szalonemu sowietowi i na której toczy się przeważająca część gry. Całość jest mocno japońska i przez to może być trudna do strawienia - jesli jednak jesteś w stanie grać bez zgrzytania zębami np. w serię Metal Gear Solid, zaakceptujesz ją bez problemu.



Mechanizmy rozgrywki
Szkoda, że fabuła i klimat (a także  antypatyczny główny bohater) Vanquish są tak kontrowersyjne, bo to bardzo dobry shooter, który wnosi do gatunku kilka nowych pomysłów - a przynajmniej kilka pomysłów na to, jak rozwinąć mechanizmy już nam znane. Zasadniczo nowa gra Mikamiego to shooter z systemem osłon, a więc coś, co już znamy - przemieszczanie się od osłony do osłony; wychylanie głowy na kilka sekund, by utrafić podobnie nieostrożnego przeciwnika; ślizgi w stronę murków; walka wręcz w zwarciu itd. itp.  

Zespół Platinum Games wszystkie te elementy podładował jednak jakimiś znanymi tylko sobie stymulantami. W efekcie np. ślizgać się można tutaj na odległości niemal nieograniczone; akcja toczy się na oko dwa razy szybciej, niż wyznaczającym w tym gatunku normę Gears of War; opanowanie jej wymaga częstego korzystania ze spowolnienia czasu; tym bardziej, że przeciwnicy są po pierwsze zawsze liczni, po drugie zaś często całkiem sporych rozmiarów. Tym samym Vanquish prezentuje graczom ciekawy system walki (inaczej tego nazwać nie można), który za sprawą zróżnicowanych broni, dużej mobilności bohatera i takkich dodatków, jak aktywowany na życzenie bullet time daje naprawdę bogate opcje taktyczne, pozwalające na różne sposoby rozgrywać kolejne starcia.



Co prawda szybko widać, że cała gra to właśnie zestaw coraz trudniejszych, za każdym razem nieco inaczej wymyślonych potyczek, z którymi trzeba sobie poradzić, ale doskonale pasuje do tego wbudowany w grę system punktów, oceniającyh nie tylko skuteczność gracza, ale i płynność oraz styl jego ataków. Choć w grze znajduje się poziom trudności/tryb, pozwalający przejść ją całą niemal z zmakniętymi oczami, w rzeczywistości jednak to bardzo skillowa, potrafiąca premiować dobrych graczy produkcja. Tym bardziej, że wyważnie sterowania, "lepkość" bohatera, płynność jego ruchów wykonano na poziomie wręcz nie-japońskim - wszystko technicznie i projektowo działa tak, jak należy.

Tryb dla jednego gracza
Niestety - to jedyne, co Vanquish oferuje, a i pod tym względem trudno nazwać ten tytuł za przesadnie hojny. Choć przed premierą pojawiły się pogłoski, że grę da się skończyć w cztery i pół godziny, w rzeczywistości pokonanie kampanii to zadanie na około siedmiu godzin (ale wątpię, by ktokolwiek był w stanie wytrzymać ten atak na zmysły przy jednym posiedzeniu). Poza nią gra oferuje tylko tzw. challenge rooms, czyli dość pomysłowe i umiarkowanie zajmujące wyzwania/walki pozbawione otoczki fabularnej. To niestety sprawia, że Vanquish będzie jedną z tych gier, które w punktach wymiany często będą przechodziły z rąk do rąk - warto jednak kupić i zagrać w nią szybko, bo zdecydowanie warto przeżyć to, co oferuje; w tych pierwszych tygodniach zaś na pewno nie będzie problemu ze znalezieniem chętnych na wymianę.

Tryb dla wielu graczy
Nie ma. Zaglądałem w każde menu. Nie ma. Minus.

Oprawa audiowideo
O ile pod względem udźwiękowienia Vanquish to po prostu gra solidna, tak graficznie jest jednym z najbardziej efektownych tytułów, jakie miałem okazję zobaczyć w tym roku. Najważniejsze w grafice są dwa elementy - fantastyczne efekty cząsteczkowe, a więc wszystkie iskry, rozbłyski i wyładowania towarzyszące strzałom i eksplozjom, a także projekt przeciwników, z tymi największymi, potężnymi mechami bojowymi na czele. To dwie rzeczy, na których japońscy twórcy gier znają się doskonale, a ekipa Mikamiego to pod względem technologicznym czołówka w swoim kraju - nic więc dziwnego, że udało im się stworzyć coś, co poprzeczkę stawia wysoko nawet dla developerów z USA i Wielkiej Brytanii.

Podsumowanie
Japońska otoczka i brak trybu multi to elementy, które mogę zniechęcać do kupienia Vanquish - ale w żadnym wypadku nie powinny powstrzymać was przed zagraniem w ten tytuł  (dzięki Bogu za "wymienialnie" i Allegro). To oryginalny, naładowany akcją shooter, którego ukończenie daje autentyczną satysfakcję. Usatysfakcjonowany powinien też czuć się sam Mikami - o P.N.03. zapominamy, Vanquish to dowód na to, że w Japonii nie jest tak źle z grami, jak mogłoby się zdawać.

Ocena: 8

---

Plusy:

  • wojna rzeczywiście przyśpieszyła
  • doskonałe wyważenie wszystkich mechanizmów rozgrywki
  • wysoka jakość techniczna całej gry, a szczególnie jej grafiki


Minusy:

  • sztampowy (w japoński sposób) scenariusz
  • mało sympatyczny główny bohater
  • krótka kampania, brak multi
Wasze komentarze, opinie, uwagi
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy. Zaloguj się lub Załóż konto
niedziela, 19 lutego 2012, 14:07   xdexer
Ja kupiłem tą grę za 49 zł i oceniłbym ją na 8.5
niedziela, 7 listopada 2010, 16:38   CORTAREoPL
Super gra.Przeszedłem całą i jestem bardzo zadowolony.
Nie czuc ze jest mega japonska.
sobota, 6 listopada 2010, 2:48   JeffreJ89
bez rewelacji...
czwartek, 4 listopada 2010, 17:35   tchibo
grałem w demo i moim zdaniem zbyt "japońskia" ale poza tym nawet solidna produkcja
niedziela, 31 października 2010, 18:01   mazi1ccm
mam xboxa i mam zamiar kupic bo gra wygląda cikawie
środa, 27 października 2010, 18:50   ghost0220
nie wiem czym tu się zachwycać. Przeciętny shooter. Ja bym dał 7, ale każdy ma inny gust
środa, 27 października 2010, 17:45   HeklusDwa
Grałem u kuzyna i racja fabuła nie za ciekawa, ale za to rozgrywka i jej tempo są wręcz cudowne. Najbardziej podobało mi się jeżdżenie po podłodze : D i to jak ładnie zbroja się przemienia kiedy zmienia się broń itp. Bohater natomiast taki rzekłbym nieciekawy, ale ogólnie dałbym 8+.
środa, 27 października 2010, 16:48   Kreek
gra ponoć niezła ale i krótka. może kupię jak stanieje
środa, 27 października 2010, 16:16   DjBarca98
@Paimon-wiadomo że Vanquish!
A co do samej gry, to gameplay od razu zachęca do zagrania. Za tydzień na allegro będzie morze Vanquishów
środa, 27 października 2010, 15:33   Qcay
Ja głosuje na Vanqiush1a. A tak w ogóle gra rzeczywiście jest podobna do Halo choć do GoW... chyba nie. Głównie dlatego, że tu tempo rozgrywki jest bardzo szybkie. Bardziej to Vanqiush jest podobny do ME tylko, że wnim jest pewnie zero elementów RPG.

Podobne newsy

Królewska wyprzedaż CD Projektu: Od dziś gry po 100, 50, 20 złotych!

News
piątek, 14 stycznia 2011

krolewska-wyprzedaz-cd-projektu-od-dzis-gry-po-100-50-20-zlotych CD Projekt ujawnił list gier, które dostępne będą w rozpoczynającej się dziś królewskiej wyprzedaży. Przedstawiona oferta jest ciekawa i zapewne każdy znajdzie coś dla siebie. Co przynieśli nam trzej królowie Polski, Władysław Jagiełło, Kazimierz Wielki i Bolesław Chrobry, patroni tej niezwykłej promocji?

Komentarzy:
111

Artykuły

Regularnie docierają do nas nowe wiadomości o Kickstarterze, BioWare rzekomo ugięło się pod głosem sprzeciwu i robi nowe zakończenie Mass Effect 3, a tymczasem EVE Online przeżywa wstrząs dzięki swojej społeczności. Gracze w tym roku pokazują niebywałą siłę głosu. 

Komentarzy:
22

Na niecałe dwa miesiące przed rozpoczęciem Euro 2012 EA daje nam okazję przeżyć emocje związane z tym sportowym wydarzeniem przed ekranami naszych monitorów i telewizorów, za pomocą dodatku do gry FIFA 12. Warto?

Komentarzy:
48

Po czterech latach oczekiwania fani pierwszego Prototype’a dostają „dwójkę” – ładniejszą, większą, bardziej rozbudowaną i dopracowaną. W dodatku z nowym, charyzmatycznym bohaterem – kierowanym żądzą zemsty komandosem, który wie, jak kopać, żeby bolało i było widać. Raport z NYZ zdaje martin.

Komentarzy:
34

Studio Amanita Design słynie z nietypowych gier podbijających serca graczy na całym świecie. Berlin ma za to nietypowy gust, który ciężko zadowolić. Nie mogąc odpuścić sobie żadnego ciekawie zapowiadającego się indyka spędził więc kilka godzin z nową grą Czechów, Botaniculą i... Zobaczycie sami czy mu się spodobało. Recenzja cdaction.pl!

Komentarzy:
95

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane

Galerie zdjęć

Gry A-Z

Wyszukaj: Szukaj
0 - 9 A B C D E F G H I
J K L M N O P Q R S T
U V W X Y Z