Magazyn
W PRODUKCJI
- Hitman: Rozgrzeszenie
- South Park: The Game
- Twisted Metal
- Wargame: Zimna Wojna
- Alan Wake's American Nightmare
- Euro Truck Simulator
- Yesterday
- Game of Thrones
- Jagged Alliance – Back in Action
- Ghost Recon Future Soldier
- Prototype 2
- Starhawk
- Mass Effect 3
- I Am Alive
- FIFA Street
TEMAT NUMERU
- Jak zmieniał się świat
- Sprzętowe podsumowanie roku 2011
SPRZĘT
- AMD Radeon HD 7970
- Sony Tablet S 16 GB
- Asus Zenbook UX21E
- Apple TV (2nd gen)
- Media-Droid Engage HQ
- Monitor dotykowy iiyama T2233MSC
- Monitor Benq RL2240H
- Monitor iiyama X2377HDS
- Razer SWTOR Gaming Mouse
- Razer Mamba Elite
- Słuchawki Cresyn C415E Axe
- Słuchawki Genius HS-400A
- Słuchawki Razer SWTOR Gaming Headset
- Słuchawki Thermaltake Tt eSPORTS Shock One
RECENZJE
- Star Wars: The Old Republic
- Trine 2
- APB Reloaded
- Take On Helicopters
- Dragon Ball Z: Ultimate Tenkaichi
- Battlefield 3: Powrót do Karkand
- Policja Symulator
- Hunter's Trophy
- Earth Defense Force: Insect Armageddon
- FlatOut 3
PUBLICYSTYKA
- Gry Wiecznie Żywe: Icewind Dale 1 & 2
- Gry Kontrowersyjne: Thrill Kill
- Gra Roku 2011
- Jak trollować w grach
- Wszyscy robimy w marketingu
- Gry są za krótkie?
INNE
- Na Luzie
- Action Redaction
- Prenumerata
- Zawartość płyt DVD
200 NUMERÓW CDA
- Quiz dla hardkora
- The best of 200
- 200 – komiks
Prince of Persia
„To jest kozacka gra” – tak już po 20 minutach zabawy wyraziłem w redakcji swoje zdanie na temat nowego Księcia. Przez kolejne dziesięć godzin nic nie zachwiało moim przekonaniem. Prince of Persia to produkcja wybitna. Ubi poszło z nowym Księciem w kierunku, który może na początku zrazić fanów poprzednich tytułów z serii i generalnie tych, którzy lubią siłować się z grą w pocie czoła, by potem poczuć dziką satysfakcję z pokonania przeciwnika lub jakiejś wymagającej sekwencji skoków i akrobatycznych sztuczek. Ten odrodzony, „zresetowany” Prince of Persia nie sprawia, że siedzisz na krawędzi fotela i z nerwowo zagryzionymi wargami miętosisz pada. Ta produkcja relaksuje. Jest w pewien sposób... nieśpieszna, choć akcja toczy się wartko. Kiedy już wejdziesz we właściwy rytm pokonywania przeszkód i walki (żadnego walenia w przyciski, bo tajemnicą jest właściwe wyczucie momentu), rozluźnisz się i dasz wciągnąć w fascynującą przygodę i świat tak zjawiskowy, tak piękny i niezwykły, że po prostu zapiera dech w piersi. Są tu pewne zgrzyty, dlatego we wstępie do tego tekstu użyłem słowa „wybitna”, a nie „idealna”. Zgodzę się z tym, że za pewne potknięcia należałoby kopnąć twórców PoP w tyłek, ale stworzyli tytuł tak magiczny w każdym aspekcie, że nie miałbym sumienia tego zrobić. CormaC
The Next Big Thing
W grze wcielamy się w dwójkę pałających do siebie nienawiścią dziennikarzy pewnej bulwarówki: początkującą reporterkę Liz Allaire oraz zajmującego się sportem Dana Murraya. Para głównych bohaterów zostaje wysłana (ona z radością, on niekoniecznie) na przyjęcie z okazji wręczenia corocznych nagród dla najlepszych potworów w branży filmowej. The Next Big Thing osadzony został w alternatywnej wersji lat 50. XX wieku, w czasach złotej ery amerykańskiego kina, kiedy monstra z ekranu żyją wśród zwykłych śmiertelników. Akcja rozpoczyna się w trakcie imprezy w rezydencji niejakiego FitzRandolpha, największego producenta horrorów w Hollywood. Liz właśnie wylewa swoje żale wlewającemu w siebie na parkingu poncz i unikającemu pracy Danowi, kiedy zauważa jedną z gwiazd, czerwonoskórego Wielkiego Alberta włamującego się do gabinetu FitzRandolpha. Świrnięta reporterka rusza za nim. A pisząc „świrnięta”, mam na myśli naprawdę zdrowo szurniętą. Trzymająca książki w lodówce, robiąca głupie miny i notorycznie przerywająca swoim rozmówcom wtrętami typu „zupa jarzynowa!” Liz jest najbardziej zwariowaną bohaterką przygodówki, z jaką miałem styczność od bardzo dawna. martin
Supreme Commander: Forged Alliance
Supreme Commander to RTS dość specyficzny. Przede wszystkim dlatego, że w przeciwieństwie do wielu innych gier określanych tym mianem bardzo ważną rolę odgrywa w nim strategia. A dodatek zamiast tę formułę zmienić, kładzie na nią jeszcze większy nacisk. Mamy tylko sześć misji, ale każda z nich to parę godzin gry, a do tego można je przejść trzema stronami, co jest pewnym urozmaiceniem, mimo że za bardzo się one między sobą nie różnią. Do tego mamy lepszą niż w podstawce fabułę, z dającymi się lubić postaciami, które w formie „głów w okienku” całkiem sporo podczas misji gadają. Co jeszcze fajniejsze, część z nich znamy z podstawki, a na dodatek nie wszystkim dane będzie przeżyć, co jeszcze bardziej uatrakcyjnia grę. Al
BONUS
- Archiwum CD-Action z roku 1998
- Action Mag
- Esensja
- FAQ - wersja 3.3
- FotoSmuggler
- Machinarium - poradnik
- Tapety
FREEWARE
- A Magnetic Adventure
- Bobby The Santa
- Christmas Bound
- Deity
- Desktop Dungeons
- King's Legacy
- The You Testament
- Walk with Santa
GALERIE
- Battlefield 3: Powrót do Karkand
- Earth Defense Force: Insect Armageddon
- Trine 2
- Yesterday
GAMEPLAYE
- Star Wars: The Old Republic
- Take On Helicopters
MODULATOR
- Modulator
NA LUZIE
- Obrazki
- ScreenShock
REKLAMA
- Człowiek na krawędzi (Man On a Ledge)












